Widmowy

Imię i nazwisko
Widmowy
Lokalizacja
Gdańsk, Polska
WWW
http://widmowy.wordpress.com

Kogut nie wysiada, kogut dosiada ;-)

  • Piątek, 19 marca 2010

    • 18:04

      W końcu ożyłem... po paryskim kacu...

    • 00:27

      Po bardzo udanym wieczorze między narodowym siedzę pan w hotelowym barze,nikt inny od nie dał rady :-)

  • Czwartek, 18 marca 2010

    • 15:33

      [blip] Link do info o prawie autorskim dot. #fotografia.i -> trochetechniki.pl(s)

    • 15:28

      [blip] Jeśli nie jest to zastrzeżone (tak jak nocna Wieża Eiffla w Paryżu) to wydaje mi się, że tak. Mam gdzie materiały na ten temat.

    • 15:22

      Za oknem taka piękna pogoda.Najlepiej nawiałbym stąd i ruszył gdzieś przed siebie.Tyle ciekawych rzeczy do obejrzenia.Lub choćby by powdychać wiosnę!

    • 10:47

      Jakież zaskoczenie. Przerabiamy moduł finansowy QAD,spodziewałem się mega nudy a tu akurat najlepiej prowadzona prezentacja i nawet ciekawa.

    • 08:44

      #Dziendobry... kolejny dzień szkolenia. Przedostatni. Już powoli mam dość, ale dziś w końcu pojawiła się ciekawa persona, na której można zawiesić oko :-D

  • Środa, 17 marca 2010

    • 19:30

      "Hotel, sweet hotel" - przynajmniej po mega przyjemnym prysznicu... wręcz odmładza! :-)

    • 13:02

      W międzyczasie udało mi się nawet napisać krótki wpis na blogu -> widmowy.wordpress.com(s) z kilkoma banalnymi zdjęciami. #blog #fotografia

    • 12:57

      Dziś czas leci jakoś szybciej. jak dotąd przynajmniej. Już po lunchu (dobrze wypieczony stek)... Jestem napełniony po brzegi :-)

    • 09:39

      Dziś znów nieszczęście - prowadzi Pan Nudziarz. Za to Chińczyk siedzący na przeciwko znów przysypia.Może dziś walnie głową o biurko?Byłaby to jakaś rozrywka ;-)

    • 09:34

      Żyję... choć jest coraz trudniej.... w szczegółach, nie ogólnie :-)... zatem #dziendobry :-)

  • Wtorek, 16 marca 2010

    • 10:44

      Zagryzłoby się coś. Do lunchu daleko. Śniadanie wczesne i teraz siorbki tam w dole.

    • 09:05

      Dziś jednak raczej nie będę zalewał głupotami. Tym bardziej, że prawie śpię. Choć nigdy nic nie wiadomo na pewno co przyniesie przyszłość :-)

    • 08:57

      Początek. Dzień drugi pełny.

  • Poniedziałek, 15 marca 2010

    • 17:29

      Koniec. Uf.

    • 15:36

      Do tego kto wie czy wpuszczają w dżinach i adidasach ;-)

    • 15:35

      Ciekawie wygląda Crazy Horse... ale cena trochę podłamująca. Chyba jednak realizację tego pomysłu trzeba będzie odłożyć w czasie.

    • 14:53

      Chyba czas zaplanować sobie coś na wieczór... Jak nie ten to któryś z następnych. Jakieś polecenia w tym temacie w #Paryż.u?

    • 14:12

      W końcu jakieś mięcho... konkretne przykłady a nie teoretyczne dywagacje na tysiącu slajdów. Przywróciło to odrobinę moje zainteresowanie tematem.

    • 13:47

      Trzeba przyznać, że kantyna dobrze wyposażona w różnorakie jedzenie. Nie to co u mnie, gdzie cokolwiek by nie było to smakuje jak mielone kapcie.

    • 12:49

      Koniec pieprzenia - czas napchać brzuchy. Wszyscy się cieszą :)

    • 12:48

      Jestem dziś jak Hołdys - piszę dużo, choć pewnie mniej interesująco ;-))

    • 12:41

      Jestem już tak znudzony, że nawet tutaj mi się komentować i pisać nie chce he he. Energia tryska - wszędzie tylko nie tutaj.

    • 12:32

      Rozgadali się... a tu lunch ucieka...

    • 12:00

      Zadziwiająco mało firmowych maili dziś. Wyczuli, że mnie nie ma czy serwer jakoś dziwnie działa?

    • 11:52

      Aktualny "trener" nudzi okrutnie. Stęka po prostu, przez co mało porywający temat jest jeszcze bardziej usypiający.

    • 11:27

      Coraz bardziej myślę, że wysłali mnie na to szkolenie życzeniowo, bo ono raczej nie jest dla mnie. Zarys jarzę, ale o co chodzi w szczegółach? Rzeźnia jakaś.

    • 11:14

      Kurde, znów zapomniałem zapiąć rozpora he he... Czy to jest jakaś choroba? ;-))))

    • 11:13

      Poza tematem - jestem bardzo mile zaskoczony szybkością działania nowej wersji #Firefox.a. Na obu napierdziela jak Struś Pędziwiatr.

    • 11:05

      10 minut przerwy. Muszę przyznać, że mają tu bardzo wygodne siedzenia. Niby nic specjalnego, ale mojej szynce jest milusio :-).

    • 10:55

      Kobieta z naprzeciwka ma niesamowitą ekspresywną twarz... kiedy mówi robi tak niezwykłe miny, że nie można wręcz oderwać od niej wzroku.

    • 10:24

      Pojawiają się pierwsze ziewy, przenoszenie tyłka z jednej strony na drugą... a gdzie 19-a? Gdzie piątek? Uuu... będzie ciężko....

    • 10:01

      Po godzinie nadal żyję. Jedna kola się trawi, pokój przyjemny, klima działa całkiem OK... samopoczucie też całkiem si :-)

    • 09:11

      Czas na przedstawienie się... ach te gadeczki wstępne :-) #praca

    • 09:08

      No to szkolenie się zaczyna... oby mnie nie zanudzili na śmierć! #praca

    • 09:06

      #dziendobry z La Paryżewa... a dokładniej teraz z Meudon (10 minut tramem od P.). Ciepło, słonecznie... choć nie zielono, nawet tutaj... #praca

  • Niedziela, 14 marca 2010

    • 19:30

      Już we Francyi. Zmęczony i znudzony. Latanie jest nudne. Jednakowoż trochę odświeżony prysznicem idę zapolować na żarcie - ale żadnych ślimaków! :-)

    • 09:42

      Szybkie, przedwyjazdowe "imputacje" -> widmowy.wordpress.com(s) #blog #fotoblog

  • Sobota, 13 marca 2010

    • 21:20

      Czas brać się za przygotowania do wyjazdu,co by niczego nie zapomnieć.Szczególnie w temacie ładowarek.Człowiek jest zdecydowanie zbyt uzależniony od elektryki.

  • Piątek, 12 marca 2010

    • 09:10

      Krew, krew, krew.... pobrali mi. Uff... jak zwykle mała trauma ;-))

    • 06:37

      Zatem mam nadzieję, że ten cały śnieg jednak jeszcze spadnie i poczeka na mnie tydzień. Inaczej nie uda mi się ustrzelić w tym roku tego co chciałbym.

    • 06:34

      Kurka... wstaję dziś wcześniej rano, by złapać fajne poranne światło tam gdzie wczoraj go już nie było. I co? Dupa. Słońca brak. Dziś nieśmiałe. #dzieńdobry

  • Czwartek, 11 marca 2010

  • Środa, 10 marca 2010

    • 20:47

      Coś nie coś z linkiem do arcy ciekawych zdjęć Annette Merrild -> widmowy.wordpress.com(s) #fotografia #blog

    • 13:22

      Kobieta kobiecie niby równa... bo też cóż mogą mieć innego... jednak dlaczego niektóre są zjawiskami, którym nie można się oprzeć?

    • 09:21

      Może dlatego czuję taką sympatię, bo ja też marcowy. Wszystkie marcowe coś w sobie mają ha ha.

    • 09:20

      Sorki... to chyba jest Marcowy Zająć, a nie królik :-)))

    • 09:20

      Najfajowsza postać w nowej "Alicji" Burtona? Marcowy królik. Jak on cudnie rzuca zastawą! #kino

    • 09:12

      Mój nowy kompan w dziale - wieczny mały głód. Mieści się na biurku,oby zatem nie rósł ;-)

      default picture